świadectwo z rekolekcji wspólnotowych 16.12.2018

Tajemnica Eucharystii – Rekolekcje Wspólnoty Krzyża Świętego

16-12-2017 Dr. do Daniela, u wylotu doliny Ku Dziurze.

Nasza Wspólnota w dniach 15-16 grudnia 2017 odbyła rekolekcje wspólnotowe. Zebraliśmy się w sobotę po południu o piętnastej na koronkę do Miłosierdzia Bożego u sióstr na Dr. do Daniela, u wylotu doliny Ku Dziurze. Nawiasem mówiąc, siostry mają niesamowitą kuchnię. Karmiły nas po królewsku.

Od paru lat moim pragnieniem było, aby ktoś krok po kroku wytłumaczył mi, na czym polegają wszystkie gesty I zwroty używane w trakcie mszy świętej. Prosiłem o wykłady różnych księży, jakoś na próżno. Tym razem się udało. Ksiądz Rafał zdeklarował się, że poprowadzi wykłady o Eucharystii.Więcej...

Świadectwo Bogdana

Zakopane 28-10-2015


Walka o Duszę”

Świadectwo Bogdana


Moja przygoda z Odnową w Duchu Świętym rozpoczęła się od Białego Marszu w Krakowie , po śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II , czyli dziesięć lat temu.

Z naszą obecną liderką idziemy w jednym kierunku , ale nasze wizje na tę drogę zawsze się różniły. Od ponad pięciu lat spieraliśmy się na ten temat, a przed trzema laty Ona została liderem Wspólnoty, danym nam z ołtarza. Zaakceptowałem to, no bo przecież to Pan Bóg wybrał , ale sposobów jej działania nie mogłem znieść.

Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że aby być posłusznym liderowi nie będę się wtrącał w to co robi , ale w sercu wciąż się buntowałem.Więcej...

Świadectwo Kamila

Świadectwo Kamila

 

Taka historia krótka i pierwsza

więc pomyślałem napisze wiersza.

Choć w sercu ciągle siedzi pokusa

Trzeba coś zrobić dla Pana Jezusa

Kiedyś patrzę w kościele gablota.

Że jest taka w Duchu Świętym wspólnota.

 

 … Więcej...

Świadectwo Pawła

mt_ignore

Szczęść Boże.

Mam na imię Paweł. Jestem członkiem grupy Odnowy w Duchu
Św.”Mocni w Duchu” z Łodzi przy Kościele o.Jezuitów ul.Sienkiewicza 60.W
lutym(06) 2009r.wraz z bratem byłem na spotkaniu modlitewnym waszej
grupy.Mój brat pozostawał wówczas od 20 lat w związku niesakramentalnym
mając tylko kontrakt cywilny.Ta sytuacja bardzo mi doskwierała,sam nie
wiedziałem co mam z tym zrobić.Byłem bezradny,nie miałem śmiałości i
odwagi na rozmowę z bratem.Podczas modlitwy z wami Duch Święty wzbudził
we mnie modlitwę prośby za małżeństwa niesakramentalne.Od tej chwili
wszystko się zmieniło.JEZUS w swym wielkim Miłosierdziu wysłuchał mojej
i waszej prośby.Pan wlał w moje serce dar odwagi.Przeprowadziłem rozmowę
z bratem i podjąłem modlitwę w tej intencji.Z całkowitą ufnością oddałem
wszystko Jezusowi.I….stał się cud, w święto Trzech Króli tego
roku,brat przystąpił do Sakramentu Małżeństwa.Chwała Tobie Jezu.Niech
Dobry Bóg Błogosławi wam waszej grupie waszym rodziną i waszemu
miastu.Odpiszcie jeśli otrzymaliście mój list.
Więcej...

ŚWIADECTWA UZDROWIEŃ NA MSZACH ŚW. w Dursztynie

ŚWIADECTWA UZDROWIEŃ NA MSZACH ŚW.
Z MODLITWĄ O UZDROWIENIE I UWOLNIENIE SPRAWOWANYCH W DURSZTYNIE
PRZEZ OO. FRANCISZKANÓW, Z O. JÓZEFEM WITKO.

W Mszy św. w intencji uzdrowienia i uwolnienia w Dursztynie uczestniczyłam dwa razy – 30 listopada 2007r. i 25 stycznia 2008r.

Bardzo mocno przeżyłam duchowo obie modlitwy w czasie tych Mszy św. W listopadzie odczułam ogromny pokój w sercu, ciepło i czułam dotyk dłoni na mojej głowie i lekkie mrowienie. Od śmierci mojego męża, 10 listopada 2007r. byłam przygnębiona, miałam bezsenne noce. Po tej Mszy bezsenność minęła i poczułam się zdecydowanie lepiej.

Na modlitwie 25 stycznia również odczułam w sercu i duszy błogi pokój, ogromną dobroć płynącą z wystawionego Najświętszego Sakramentu i płynącą do mnie miłość.… Więcej...

Świadectwo Grażyny

Jestem 65-letnią emerytką. Od wielu lat dokuczały mi bóle kręgosłupa i stawów w nogach. Szczególnie cierpiałam przed dużymi zmianami pogody, jak i opadami śniegu czy deszczu. Byłam wówczas unieruchomiona, nie wychodziłam z domu, przeważnie leżałam. Cierpiałam bardzo, pomagały mi tylko środki przeciwbólowe i przeciwzapalne.

Kiedy pierwszy raz byłam z grupą Odnowy w Duchu Świętym, do której należę, na Eucharystii z modlitwą o uzdrowienie w Dursztynie – to tylko przelotnie pomyślałam o moim kręgosłupie, bo najważniejsza była dla mnie prośba o uzdrowienie mojej córki z depresji. O nią modliłam się przede wszystkim.
Panie Jezu, uzdrowiłeś moją córkę, za co Ci gorąco dziękuję, a i mnie obdarowałeś łaską uzdrowienia kręgosłupa, choć nie śmiałam o to Cię prosić.… Więcej...

Świadectwo Neli

Na Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie w Dursztynie byłam dwukrotnie. Chciałam serdecznie podziękować Panu Jezusowi za otrzymane łaski, uzdrowienie duchowe oraz umocnienie sił fizycznych. Niezwykła Boża Moc działania Ducha Świętego pozwoliła mi odczuć na nowo ogromną miłość Jezusa do mnie i Jego obecność i pomoc w moich problemach i całym życiu moim, oraz mojej rodziny.

Ostatnio moja siostra przeżyła niespodziewaną śmierć męża, którego bardzo kochała i była z nim związana od 32 lat. Nie mając dzieci, pozostała sama daleko od najbliższej rodziny, a więc uległa ogromnej rozpaczy i była załamana. Podczas Eucharystii i modlitw o uzdrowienie prosiłam Jezusa aby ją pocieszył i uleczył z bólu po odejściu męża.… Więcej...

Świadectwo Mai

Pierwszą, listopadową Mszę św. przeżyłam w pewnym niepokoju, ale i nadziei, polecając Bożemu Miłosierdziu przede wszystkim trudną, od lat nierozwiązaną, sytuację uzależnienia w rodzinie, prosiłam o poprawę relacji. Głęboko w serce zapadły mi pierwsze słowa ojca Józefa – że jedyną tamę dla wszelkiego zła stanowi właśnie Miłosierdzie Boże.
Doświadczyłam też, ku swemu zdumieniu jakby ataku duszności gdy prowadzący modlił się o przerwanie związań międzypokoleniowych. Bardzo dziękowałam Jezusowi za błogosławieństwo dla mnie i mojej rodziny, także dla zmarłych – bo tak właśnie czułam, że wlewa się na nas wszystkich łaska.
Nie było jednak tak prosto – następne dni upłynęły w silnym, wewnętrznym niepokoju, który został ucięty jak nożem w święto Matki Bożej, 8 grudnia.… Więcej...

Świadectwo Magdaleny

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Mam na imię Magdalena. Przyjechałam do Dursztyna na Mszę św. z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie wraz z Siostrami i Braćmi ze Wspólnoty Odnowy w Duchu Św. z kościoła św. Krzyża w Zakopanem. Po raz pierwszy byliśmy tu w listopadzie ubiegłego roku.

Czego oczekiwałam jadąc na tę Mszę św.? Liczyłam na uzdrowienia duchowe. Miałam nadzieję, że dokonają się uzdrowienia i uwolnienia we mnie, w moich bliskich z rodziny i Wspólnoty. Uzdrowienia relacji międzyludzkich. Spraw i ludzi zanoszonych w sercu Panu Bogu na tej Eucharystii było tak wiele, że i wiele się spodziewałam. Bardzo więc się ucieszyłam słysząc słowa Kapłana prowadzącego, Ojca Józefa Witko, że Pan Jezus uzdrawia nie tylko tu obecnych, ale i tych, których przynosimy w sercu, tych, którzy pozostali w domu.… Więcej...